Historia alkoholu i alkoholizmu

Liverpool vs Manchester United – spotkanie na szczycie w niedzielne popołudnie
Grudzień 12, 2018
Jak działa nawigacja GPS?
Lipiec 28, 2019

Alkohol i alkoholizm w średniowieczu

Czy wiecie, że mieszkańcy średniowiecznej Europy pili piwo głównie dlatego, aby zaspokoić pragnienie, bo brakowało dobrej jakości wody do piwa? A kto i jak walczył z alkoholizmem w tamtych czasach?

Kto pił wino a kto miód?

Kto by pomyślał, że w średniowiecznej bogobojnej Europie ludzie pili na umór alkohol. I pili we wszystkich stanach społecznych. Szczególnie pili w krajach, w których istniały korzystne warunki do uprawy winnej latorośli. Mieszkańcy krajów śródziemnomorskich pili więc głównie wino. Po co pili? Aby się na przykład odżywić. Ludzie winem gasili pragnienie i popijali codzienne posiłki. Poza terenem śródziemnomorskim Europejczycy pili piwo oraz miód.

Poznaniacy kochali piwo

Polacy znali i lubili piwo oraz miód jeszcze przed wprowadzeniem Chrześcijaństwa. Co ciekawe, w średniowiecznej Wielkopolsce piwo rozpowszechniła pewna pani Ludgarda, żona księcia poznańskiego Przemysława, zakładając w Kaliszu niejeden browar. Sam książę raczej stronił od piwa, za to jego żona ponoć kochała ten trunek.

Chleb maczany w piwie

Piwo w średniowiecznej Europie i w Polsce było tak rozpowszechnione, że stanowiło wręcz składnik codziennej diety. Na przykład sam Zygmunt Stary będąc jeszcze królewiczem życzył sobie zawsze na śniadanie polewkę piwną z grzankami. Do obiadu zaś popijał piwo proszowskie. Zwykli Polacy zajadali się natomiast chlebem maczanym w piwie. Takie danie bardzo odżywiało i dodawało kalorii. W tamtych czasach nie istniało jeszcze pojęcie alkoholizmu, więc wiele osób pewnie uzależniało się nawet o tym nie wiedząc.

Piwo zdrowsze niż woda, czyli pijana Europa

Ale kto by pomyślał, że piwo rozpowszechniło się w średniowiecznej Europie tak naprawdę z powodu… braku dostępu do dobrej jakości pitnej wody. Szczególnie na dostęp do wody pitnej narzekali mieszkańcy miast. Mieszkańcy średniowiecznej Anglii uważali nawet, że piwo jest zdrowsze niż woda! Było to w XVI wieku. Z kolei rząd dbał o to, aby cena piwa była odpowiednio niska, aby każdy mógł sobie na trunek ten pozwolić. Zapobiegał tym sposobem epidemii, bo spożywanie złej jakości wody pitnej groziło wybuchem epidemii. Piwo, podobnie jak woda, szybko gasiło pragnienie. W związku z tym można powiedzieć, że Europa w owym czasie była prawdopodobnie permanentnie pijana.

Libacje, biesiady, pijatyki…

Innym powodem spożywania alkoholu w średniowieczu była funkcja integracyjna. Alkohol integrował zarówno szlachtę jak i mieszczaństwo i chłopstwo. Powszechne były na przykład gospody, do których wpadali ludzie związani z danym cechem. Odbywały się tak wieczerze czy libacje, biesiady, pijatyki z różnych okazji. Okazją było na przykład przyjęcie nowego mistrza do cechu. Mistrz cechu podejmował swoich członków libacją, bo taki miał obowiązek.

Wódka – antidotum na depresję?

Alkohol w średniowieczu rozładowywał także napięcie, czyli pełnił funkcję psychologiczną. Alkohol poprawiał nastrój. Z tego powodu pili szczególnie biedni mieszkańcy wsi. Pili, aby zapomnieć, aby dodać sobie otuchy. Ciekawostką jest to, że psychologiczne funkcje alkoholu wzmocniły się wówczas, gdy rozpowszechniły się napoje destylowane, czyli wódka. Początkowo Europejczycy stosowali alkohole destylowane głównie w celach medycznych, a właściwie psychiatrycznych, czyli jako antidotum na depresję (zwaną w tamtych czasach melancholią), czy inne przypadłości, takie jak „zgrzybiałość”, „brak męskości”.

Duchowieństwo ideałem trzeźwości

Stosowanie wódki na depresję a piwa jako alternatywy zdrowej wody spowodowało masę problemów, o których dzisiaj czytamy w dawnych księgach. W księgach tych spotykamy opisy opilstwa. Spotykamy też normy prawne ograniczające dostępność alkoholu i regulujące zachowania pod wpływem alkoholu. Ograniczenia te ludzie średniowiecza wymierzali szczególnie w duchowieństwo, gdyż to właśnie księża mieli być moralnym przykładem na społeczeństwa, stanowili ideał trzeźwości. I tak na przykład już w IX w. Karol Wielki zabraniał wstępu zakonnikom do tawern. Tak więc ludzie w owym czasie walczyli z pijaństwem poprzez upominanie księży. I tak jak dzisiaj na przykład jakaś aktorka czy dziennikarka jest ambasadorką jakiejś marki kosmetyków, dawniej duchowni byli ambasadorami trzeźwości.

A Wy, współcześni? Jeśli jesteś kobietą i masz problem z piciem, udaj się na terapię leczenia uzależnień do specjalistycznego ośrodka terapiakobiet.pl, stawiającego na alkoholową terapię grupową i zrozumienie przez pacjenta swojego zachowania.

Komentarze są wyłączone.