Liverpool vs Manchester United – spotkanie na szczycie w niedzielne popołudnie

Ruben Verdu – polska marka zegarków
Wrzesień 20, 2018
Historia alkoholu i alkoholizmu
Luty 14, 2019

Wielkie emocje szykują się w niedzielne popołudnie na Anfield Road w Liverpoolu. Tam też miejscowy Liverpool FC zmierzy się z Manchesterem United. Będzie to kolejne starcie Jurgena Kloppa z Jose Mourinho. Przypomnijmy, że spotkanie tych dwóch drużyn w poprzednim sezonie zakończyło się wynikiem 0:0.

Teraz też szanse na to, że mecz skończy się podobnym wynikiem są bardzo duże. Jakie są ku temu argumenty ? Przede wszystkim drużyny Mourinho to mistrzowie murowania bramek. Użyte przed laty przez nomen-omen samego Portugalczyka wobec innej drużyny określenie „park the bus” jest idealnym odzwierciedleniem tego, co grają jego drużyny w starciach z mocnymi rywalami. 10 zawodników ustawionych bardzo defensywnie i jeden napastnik mający za zadanie przetrzymać piłkę jak najdłużej – to styl drużyn Jose Mourinho.

Drugim argumentem przemawiającym za spodziewaną małą liczbą bramek jest fakt, że spotkania pomiędzy tymi zespołami rozgrywane na stadionie The Reds zwykle nie obfitują w gole, a najczęściej w żółte, a nawet czerwone kartki. Z informacji dostępnych na stronie https://baseball-statistics.com, Tak było już za czasów Sir Alexa Fergusona, a teraz pomimo że menedżerowie obu drużyn zdążyli się już dawno zmienić, sytuacja wygląda bardzo podobnie. Liverpool jednak nie da za wygraną i koniecznie będzie chciał zwyciężyć w tym spotkaniu. Niedawno bowiem objął prowadzenie w tabeli Premier League i zrobi wszystko, by taki stan rzeczy utrzymał się na dłużej.

Czy jednak Liverpoolowi uda się w niedzielę przełamać silną defensywę ekipy z Old Trafford. Wiele wskazuje na to, że bramki mogą jednak paść. W doskonałej dyspozycji jest Mohamed Salah. Jeżeli tylko obrońcy United pozostawią mu kawałek wolnej przestrzeni, z pewnością nie zawaha się, by posłać piłkę do siatki.

O wyniku może zadecydować jeden błąd, zagranie ręką czy faul. Biorąc pod uwagę ostatnie mecze między tymi drużynami na Anfield Road – wielce prawdopodobne jest, że nie zobaczymy w tym meczu więcej niż 2 bramek. Jeszcze bardziej odważni mogą się pokusić nawet o typowanie, że padnie zaledwie jedna, lub nawet zero goli.

Bezbramkowy remis jest jednak mało prawdopodobny biorąc pod uwagę siłę ofensywy Liverpoolu. The Reds wzmocnieni od tego roku bramkarzem Alissonem, oraz obrońcą Virgilem van Dijkiem dysponują niezwykle skuteczną obroną. W tym sezonie stracili zaledwie 6 bramek. Możliwe jest więc, że atak United nie znajdzie na nich w niedzielę sposobu i tylko jedna drużyna będzie się cieszyć zarówno ze zdobytej bramki, jak i 3 punktów w tej niezwykle prestiżowej i ważnej dla układu tabeli konfrontacji.

Komentarze są wyłączone.