Nagłaśnianie konieczności używania filtrów przeciwsłonecznych na plaży trwa już od wielu lat, jednakże do tej pory traktowaliśmy jako ogół ten temat bardzo pobłażliwie. Niestety także w naszym kraju rak skóry zaczął zbierać swoje żniwo i dlatego zaczęliśmy z większą uwagę podchodzić do tematu i pogłębiać świadomość tego, jak promieniowanie słoneczne może nam zaszkodzić.

Poważne ostrzeżenia

Nie chodzi jedynie o samo przyspieszenie procesu starzenia się skóry, ale także takie oddziaływanie, które sprawia, że z naszych znamion mogą utworzyć się nowotwory, których wyleczenie może być bardzo trudne, a często też niemożliwe. Co warto podkreślić, filtry UV należy stosować nie tylko na plaży i nie tylko latem. Przez cały rok warto je używać przynajmniej na twarz, która przez cały czas jet wystawiona na szkodliwe działanie promieni oraz na dłonie. Co więcej, z góry można odrzucić preparaty, których ochrona przed promieniowaniem UV wynosi 8, 10, 15. Najrozsądniej jest zainwestować w bloker, który uczyni naszą skórę najbardziej bezpieczną. Zdrowa, blada skóra jest teraz w modzie. Jeżeli już koniecznie zależy nam na opaleniźnie, to można ją dziś uzyskać bez wielogodzinnego leżenia na słońcu czy korzystania z solarium. Istnieje przecież opalanie natryskowe i samoopalacze. Lekarze biją na alarm, że jeżeli nie zastosujemy się do tych wskazówek, statystyki zachorowania na raka jeszcze wzrosną. Oprócz tego oczywiście słońce niszczy włókna kolagenowe i zabiera nam młodość i piękno. Jest więc wrogiem każdej pani!