Wybierając się na szlak, trzeba pamiętać o zachowaniu kilku reguł królujących w górach. Liczne kwestie wiążą się z naszym postępowaniem w trakcie samych wędrówek – na przykład dbanie o utrzymanie porządku w dziewiczym środowisku, wiele jednak jesteśmy zobligowani załatwić przed wyjściem w teren. Znajduje się wśród nich bezwzględny obowiązek porządnego wyekwipowania się w sprzęt wspinaczkowy na wypadek wymagających, a nieraz – wręcz ekstremalnych, sytuacji.

Sprzęt wspinaczkowy to fundament dla wszystkich, którzy nie doświadczyli na własnej skórze, z czym wiąże sę chodzenie po górach. Właściwe buty trekkingowe, plecaki, okrycie wierzchnie – wszystko to ochrania nas przed działalnością niekorzystnych warunków oraz – a może: przede wszystkim – nieszczęśliwym wypadkiem. Właściwie dopasowane buty trekkingowe, na przykład, chronią nie tylko przed zmęczeniem stóp spowodowanym wyczerpującym marszem, lecz stanowią także zabezpieczenie przed żmijami czy kontuzjami kostki na nierównym podłożu. Polary, kurtki, bielizna – dają ochronę przed niestabilnymi warunkami pogodowymi, ograniczając w określonych przypadkach szanse wychłodzenia czy odmrożenia. Przy szczególnej zimowej pogodzie wyjście w góry bez tak fundamentalnego oprzyrządowania jest zwyczajnie nierealne.

Sprzęt wspinaczkowy jest, oczywiście, czymś niezbędnym, jeżeli myślimy o poważniejszym podejściu do alpinizmu. Wspinaczka wymaga bowiem wielu przyrządów, bez których się nie obędziemy, takich jak kaski, raki, czekany, a których deficyt w plecaku albo podręcznej torbie może wiązać się wręcz z groźbą utraty życia. Zazwyczaj jednak ludzie uprawiający wspinaczkę mniej lub bardziej profesjonalnie, na skutek doświadczenia wiedzą, że oprzyrządowanie na szlaku to podstawa.