„Jesteś tym co jesz”, to powiedzenie znamy chyba wszyscy, ale nie każdy zastanawia się nad jego znaczeniem oraz tak naprawdę wciela w życie pogląd iż to, co jemy bardzo mocno wpływa na nasze zdrowie, samopoczucia, a także to, jak wyglądamy. Nie chodzi tutaj tylko o kilogramy. Tutaj zależność jest prosta, jeżeli spożywamy zbyt dużo kalorii w ciągu dnia- tyjemy. W diecie dla urody chodzi o coś więcej, ponieważ tak naprawdę trzeba ją dopasować do potrzeb każdego z osobna, ponieważ to, co przynosi piękne rezultaty dla jednej osoby, może uczulać inną.

Jem i jestem piękna

Tak na przykład jest z mlekiem. Wiele osób zgodzi się opinią, ze jest ono zdrowym źródłem białka, zaś inni, którzy mają na niego alergię, będą wskazywać na swoje wypryski na twarzy. Jednak czy są jakieś generalne zasady dotyczące tego, jak zmienić dietę dla urody? Przede wszystkim trzeba wyeliminować z niej to, co na pewno szkodzi a w żadne sposób nie jest pożyteczne ani ciału ani urodzie czyli słodycze, fast foody, kolorowe i gazowane napoje i wszystko co zawiera ogromna ilość chemicznych konserwantów. To sprawia, ze nasza cera jest poszarzała, zanieczyszczona zaskórnikami i wypryskami, a włosy nie rosną tak szybko jak powinny, są cienkie i łatwo się niszczą. Tak naprawdę 2/3 naszego menu powinny stanowić warzywa, kasze, zboża, owoce, herbaty ziołowe czy białko. Tę 1/3 można zostawić dla posiłków, które naprawdę lubimy, a które być może nie są aż tak zdrowe. Przykładem może być drożdżówka raz na kilka tygodni lub coca-cola spożywana także mniej więcej w takiej częstotliwości. Nie powinno to mieć większego wpływu ani an naszą sylwetkę, ani na cerę, jeżeli oczywiście nie będzie się pojawiało w naszej diecie częściej.