Lata 80 to okres w którym praktycznie każda pani nosiła karbowane włosy i klipsy. Z tym właśnie kojarzy się nam taka fryzura. Jednakże obecnie zarówno na wybiegach projektantów, jak i w prasie dotyczącej urody kobiet można zauważyć, że taki rodzaj układania włosów znowu wraca do łask. Jeżeli nie boisz się eksperymentów oraz lubisz wyróżniać się w tłumie, to karbowanie włosów jest dla ciebie. Dzisiaj można to nawet robić bezpieczniej dla włosów, ponieważ nowoczesny sprzęt do karbowania jest lepszej jakości, ponadto istnieją tez kosmetyki, które ochronią włosy przed wysoką temperaturą.

 

Jak karbować?

Karbowanie dodaje włosom objętości. Tak ułożone włosy można nosić rozpuszczone czy też spięte. Pasuje ono zwłaszcza do looku nawiązującego do dawnych lat, ale nie tylko. Odważne panie mogą połączyć taką fryzurę z zupełnie nowoczesnym ubiorem. Warto pamiętać, by sprawić sprzęt o ceramicznych płytkach, dobrej jakości i markowy. Wtedy mamy większą pewność, że nie spalimy i nie zniszczymy sobie włosów. Przed użyciem karbownicy najlepiej spryskać włosy preparatem termoochronnym. Później pasmo po paśmie zaciskamy na osach sprzęt, przytrzymując jedynie przez kilka sekund. Najlepiej nie rozczesywać włosów po tym zabiegu, ponieważ będą one mocno napuszone. Teraz, kiedy mamy gotowe wszystkie włosy, można ułożyć z nich wysoki kok, zapleść w warkocz lub zostawić rozpuszczone. Karbowanie najprawdopodobniej utrzyma się do kolejnego mycia. To dobry pomysł na odmianę fryzury na przykład na imprezę, ale także do pracy, jeżeli dodatkowo upniemy włosy, by fryzura była uporządkowana.