Od niedawna cały świat oszalał na punkcie suchych szamponów, które sprzedają się jak świeże bułeczki. Stosują je blogerki, gwiazdy, celebrytki, a także zwykłe dziewczyny, idące w ślad swoich idolek. Czym jest ten kosmetyk? Jest to proszek w sprayu na bazie talku, który po nałożeniu na skórę głowy ma pochłaniać tłuszcz i tym samym sprawiać, że włosy będą wyglądały na świeże bez mycia. Czy to oznacza, że teraz można już zupełnie odstawić wodę i szampon na kilka dni i ratować się suchym szamponem? Niestety niektóre osoby błędnie zrozumiały założenie jego zastosowania. W jakich sytuacjach można jednak używać suchego szamponu?

 

Zamiast mycia?

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że suchy szampon działa bardzo subtelnie, na delikatnie nieświeże włosy. Może lekko unieść je u nasady i pochłonąć łój, sprawiając, że włosy pobędą świeże kilka godzin dłużej. Nie znaczy to jednak w żadnym razie, że zastępuje w jakiekolwiek mycie. Jest to tylko produkt ratunkowy, kiedy przez jeden dzień nie możemy umyć włosów, ponieważ jesteśmy w szpitalu czy na wycieczce w górach, bez zupełnego dostępu do wody i szamponu. Suchy szampon można używać także na czyste włosy w celu nadania im sztywności i podniesienia u nasady. Niestety włosy po tym specyfiku tracą blask i są bardziej matowe, nieraz widać także siwy nalot, jeżeli nieumiejętnie się go używa. Jak więc go nakładać? Podnosimy pasmo przy pasmie i spryskujemy niewielką ilością preparatu, a następnie masujemy włosy i głowę i dobrze wyczesujemy proszek. Trzeba przyznać, że jednak poświecenie 10 minut dłużej na umycie włosów jest lepszym pomysłem, ponieważ sprawi, że poczujemy się komfortowo a włosy będą ładnie pachnieć, zaś częste używanie suchego szamponu może prowadzić do łupieżu.